Aktualności

Propozycje dla Sandry: bezproblemowe auta do 30 tysięcy
Zakup kontrolowany - seria 19, odcinek 286 
Sandra z Warszawy szuka bezproblemowego, bezawaryjnego i praktycznego auta - preferuje pięciodrzwiowe kompakty z relatywnie bogatym wyposażeniem. Adam Kornacki i Marcin Klimkowski zaproponują jej cztery samochody kosztujące w granicach 30 tysięcy złotych.

Adam Kornacki przygotował dla naszej bohaterki trzy propozycje: Hondę Civic, Fiata Bravo oraz Mitsubishi Lancera.

 

Honda Civic, silnik benzynowy 1.8, 140 KM, 174 Nm, skrzynia manualna, auto z 2006 r., o przebiegu 180 tys km, cena 27,9 tys zł, osiągi: 0-100 km/h: 8,9 s , prędkość maksymalna: 205 km/h, przeciętne zużycie paliwa: ok. 7 l benzyny na 100 km.

Honda Civic to murowany kandydat z segmentu kompaktów pochodzących z Japonii. W zadanym budżecie dostępna jest ósma generacja Civika, potocznie nazywana „Ufo”. Prezentowane auto to pojazd od drugiego właściciela, bardzo dobrym stanie technicznym, pomimo mniejszych przygód blacharskich. Świeżo po wymianie przedniego zawieszenia oraz hamulców. Civic to auto popularne zarówno wśród najmniej, jak i najbardziej doświadczonych kierowców. Futurystyczna stylizacja wnętrza, jak i odważny japoński styl rysunku nadwozia początkowo nie przysporzyły modelowi wielu zwolenników, przyzwyczajonych do bardziej stonowanej stylizacji typowej dla modeli Hondy. Pomimo zastosowania belki w tylnym zawieszeniu, auto ma dobre własności jezdne. Minusem auta jest duże zainteresowanie wśród amatorów cudzej własności oraz nieco gorsza niż w poprzednich generacjach modelu jakość zastosowanych plastików. Również ceny części, jak to w przypadku aut japońskich potrafią nieprzyjemnie zaskoczyć. Na plus zaliczyć należy pojemny bagażnik, znakomity system składania tylnej kanapy zupełnie na płasko oraz dynamiczny silnik, który potrafi zaskoczyć umiarkowanym apetytem na paliwo.

Wyposażenie: ABS, ESP, Centralny zamek, El. Lusterka i szyby, Immobiliser, Kierownica wielofunkcyjna, Klimatyzacja, Komputer podkładowy, Poduszki powietrzne, Radio CD, , Wspomaganie kierownicy.

 

Fiat Bravo, silnik benzynowy 1.4 turbo, 150 KM, 206-230 (overboost) Nm, skrzynia manualna, auto z 2007 r., o przebiegu 103 tys km, cena 25,9 tys zł, osiągi: 0-100 km/h: 8,5 s , prędkość maksymalna: 212 km/h, przeciętne zużycie paliwa: ok. 7,1 l benzyny na 100 km.

Fiat Bravo może wydawać się nieoczekiwaną propozycja – to mało cenione w Polsce auta. Jest jednak znakomita alternatywa dla japońskich kompaktów, dzięki argumentom finansowym. Prezentowany egzemplarz pochodzi od pierwszego właściciela, z pełną historią napraw w ASO, po niewpływającej na eksploatację przygodzie lakierniczej. Auto wyposażono w silnik 1.4 z turbodoładowaniem, który zapewnia autu godne osiągi – w tym wypadku to najmocniejsza wersja o mocy 150 KM. Pod cięższą nogą potrafi spalić nawet do 10l etyliny, ale gdy operuje się delikatnie, zaskoczy nawet fanów turbodiesli. Bravo bazuje pod kątem podzespołów na poprzedniku – Stilo, co ma pozytywny efekt w postaci dobrej dostępności oraz cen części zamiennych. Wnętrze nieco rozczarowuje, aczkolwiek jest dużo lepiej niż w tańszych Fiatach. Bravo nie jest popularnym kąskiem dla złodziei, częściowo także ze względu na niskie ceny rynkowe spowodowane utratą wartości. Bagażnik jest dosyć pojemny, aczkolwiek zniechęca wysoki próg załadunku. Często udaje się znaleźć samochody z polskiego salonu z bardzo dobrym wyposażeniem, dzięki czemu są one znakomitą alternatywą dla reprezentantów klasy kompakt z Japonii i Niemiec.

Wyposażenie: ABS, ASR, Centralny zamek, El. Lusterka i szyby, Immobiliser, Kierownica wielofunkcyjna, Klimatyzacja, Komputer podkładowy, Poduszki powietrzne, Radio CD, Światła przeciwmgłowe, Wspomaganie kierownicy.

 

MitsubishiLancer, silnik benzynowy 1.8, 143 KM,, 176 Nm, skrzynia manualna, auto z 2009 r., o przebiegu 163 tys km, cena 28,5 tys zł, osiągi: 0-100 km/h: 10,9 s, prędkość maksymalna: 193 km/h, przeciętne zużycie paliwa: ok. 7 l benzyny na 100 km.

Trzecim prezentowanym dziś autem jest Mitsubishi Lancer – auto kompaktowe reprezentujące kraj kwitnącej wiśni, które jest typowym przedstawicielem segmentu. Zaletą Lancera jest fakt, że jest to samochód mało opatrzony, ta generacja nie była szczególnie popularna w Polsce, dzięki czemu możemy nadal mówić o efekcie świeżości podsycanym dodatkowo skojarzeniami wizualnymi ze sportową odmianą Evolution. Auto, co dziś rzadkie, jest faktycznie produkowane w Japonii. Na minus należy zapisać cienką, podatną na zarysowania powłokę lakierniczą, nieco mniejszy niż u konkurentów bagażnik oraz regulowaną jedynie w jednej płaszczyźnie kolumną kierownicy. Dobre wrażenie pod kątem jakości robi wnętrze. Eksploatacyjnie – to auto najbardziej przypominające stereotypowego Japończyka – części są dostępne głównie w ASO, baza zamienników stale rośnie, ale na razie nie jest ich jeszcze wiele, więc koszty wymiany części mogą być wyższe niż u konkurentów.

Wyposażenie: ABS, klimatyzacja, poduszki powietrzne, tempomat, elektryczne szyby, podgrzewane i elektrycznie regulowane lusterka, zestaw głośnomówiący Nokia, skórzana kierownica, dźwignia zmiany biegów i hamulca ręcznego.

 

Propozycja – niespodzianka Marcina Klimkowskiego to auto o nieco innej koncepcji nadwoziowej – Toyota Matrix.

Toyota Matrix, silnik benzynowy z LPG 2.4, 165 KM, 220 Nm, skrzynia manualna, auto z 2008 r., o przebiegu 141 tys km, cena 28,9 tys zł, osiągi: 0-100 km/h: 7,5 s , prędkość maksymalna: 201 km/h, przeciętne zużycie paliwa: ok. 8 l benzyny na 100 km.

Alternatywną propozycją Marcina jest Matrix – micro van oparty konstrukcyjnie na amerykańskiej wersji Corolli, produkowany zaś w fabryce Toyoty w Kanadzie. Auto jest bliźniacze konstrukcyjnie z jeszcze mniej znanym w Polsce bratem – Pontiakiem Vibe. Auto odczuwalnie bardziej przestronne niż typowe kompakty, z zawieszeniem nastawionym na komfort. Liczne wstawki stylistyczno-aerodynamiczne w nadwoziu prezentowanej wersji XRS nadają jej bardziej sportowego charakteru. Silnik 2.4 bardzo dobrze radzi sobie z zasilaniem LPG. Większość części eksploatacyjnych niestety nie jest oferowana w polskiej dystrybucji Toyoty i trzeba je ściągać z USA – jedynie ok 30% pochodzi z dostępnej u nas wersji Verso. Dużym plusem pojazdu jest egzotyczność – bardzo mało Matrixów jeździ po polskich drogach. Auto jest także dosyć trwałe i niezawodne. Zastosowane z tyłu zawieszenie o konstrukcji wielowahaczowej nie zmieniło przeciętnych własności jezdnych. Minusem jest mało odporna powłoka lakiernicza oraz słabe i szybko zużywające się hamulce. Auto pochodzi od pierwszego właściciela w Polsce i co rzadkie w przypadku pojazdów z USA, posiada manualną skrzynię biegów.

Wyposażenie: ABS, ASR, Centralny zamek, El. Lusterka i szyby, Immobiliser, Instalacja gazowa, Kierownica wielofunkcyjna, Klimatyzacja, Komputer podkładowy, Poduszki powietrzne, Radio CD, Światła przeciwmgłowe, Tempomat, Wspomaganie kierownicy.

Astony Bonda i motocykl "Mavericka"
Następny artykuł:

Astony Bonda i motocykl "Mavericka"

tvnpix