Aktualności

Awaria silnika
Załoga TVN Turbo w 23. Rajdzie Rzeszowskim 
23. Rajd Rzeszowski okazał się bardzo pechowy dla Łukasza Byśkiniewicza i Macieja Wisławskiego. Załoga TVN Turbo z powodu awarii silnika została pozbawiona szans na walkę o wysokie lokaty. Do awarii doszło już na drugim odcinku specjalnym.

Łukasz Byśkiniewicz:

Jeszcze nigdy nie zakończyliśmy rajdu tak szybko. Przejechaliśmy jedynie 15 kilometrów. Stała się rzecz bardzo dziwna, ponieważ na Rajd Rzeszowski otrzymaliśmy nowy silnik, który po przejechaniu 75 kilometrów oesowych odmówił posłuszeństwa. Mieliśmy  też pożar i po raz pierwszy w mojej karierze musiałem odpalić system gaśniczy, który uratował samochód.  Nasz serwis wysyła jednostkę do Francji, aby sprawdzić co było przyczyna tak poważnej awarii. Wielka szkoda, bo lubię podkrapackie oesy i chętnie uatrakcyjniłbym i tak już zaciętą walkę w ośce. Niestety dużo punktów uciekło i konkurencja nas przegoniła. Ale taki to sport, że nie ma się wpływu na wszystko. Już jesteśmy myślami przy Rajdzie Wisły. Rywalizacja o tytuł Mistrza Polski pozostaje otwarta. Nasz start był możliwy dzięki zaangażowaniu firm: NOVOL, Saint-Gobain. Dziękuję również szefom kanałów TVN za wsparcie medialne.

Maciej Wisławski:

Wielka szkoda. Zawsze dobrze nam szło na rzeszowskich trasach, a tu taki pech. Byliśmy dobrze przygotowani do rajdu i ta sytuacja totalnie nas zaskoczyła. Szkoda bo do momentu awarii Łukasz  oes Lubenia pokonywał bardzo dobrym tempem. Dogoniliśmy nawet dwa auta na trasie. Nasze auto stanęło w miejscowości Solanka, gdzie zostaliśmy ugoszczeni pysznymi pierogami i ciastem. Tak więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Battle Royale
Następny artykuł:

Battle Royale

tvnpix